- Nawet prywatnie posługujemy się ich imionami, jako pseudonimami. Oczywiście, tak jak w Abbie stanowimy pary małżeńskie, z tym wyjątkiem, że ja, jako Bjorn, ożeniłem się z Fridą - mówi członek grupy Abba-Show, śpiewającej covery szwedzkiego zespołu.

Jak długo już gracie?

- Gramy razem od około 8 lat.


Czy Wasza działalność wypływa z miłości do zespołu Abba?

- Oczywiście. Nasza działalność jest ściśle powiązana z miłością do ich muzyki. Można powiedzieć, że jesteśmy maniakami tej grupy. Wiemy o wszystko o Abbie.


Jak jesteście odbierani na koncertach?

- Każdy nasz koncert to wierne odzwierciedlenie oryginalnej Abby. Staramy się zachować ich stroje. Mamy wysokie buty na koturnach w stylu lat 70- tych, itp. Nasze aranżacje są jak najbardziej zbliżone do oryginału, a cały koncert, włącznie z układami choreograficznymi oraz prowadzenie koncertu, jest ściśle oparte na scenariuszu stworzonym na podstawie wnikliwych obserwacji rożnych materiałów koncertowych Abby. Mamy ich wiele, można powiedzieć, że niezła kolekcję. Także materiały filmowe, które nie były emitowane w żadnej TV i nie ukazały się na żadnym oficjalnym wydawnictwie.


Dużo koncertujecie?

- Gramy około 200 koncertów w ciągu roku w Polsce i za granicą. Na różnych imprezach plenerowych, lub na imprezach firmowych. Jeżeli chodzi o imprezy firmowe, to wielokrotnie jesteśmy przedstawiani przez organizatorów jako oryginalna Abba, oczywiście dla żartu, choć wiele osób naprawdę w to wierzy.


Wcale im się nie dziwię. Na zdjęciach wyglądacie dokładnie jak członkowie szwedzkiego kwartetu. Czy to zamierzone działanie?

- Staramy się bardzo mocno upodobnić do oryginałów. Nawet prywatnie posługujemy się ich imionami, jako pseudonimami. Oczywiście, tak jak w Abbie stanowimy pary małżeńskie, z tym wyjątkiem, że ja, jako Bjorn, ożeniłem się z Fridą. Cała nasza filozofia to wyglądać jak oni i grać jak oni.


Jak pan myśli, czy członkowie Agnetha, Frida, Bjorn i Benny wiedzą, że istnieje taki zespół jak Wasz, grający ich muzykę? Czy próbowaliście kiedyś się z nimi skontaktować?

- Nie mam pojęcia, czy ktoś z ABBY o nas wie. Takich zespołów w Europie Zachodniej jest wiele. Nie starałem się dotrzeć do zespołu, chociażby z braku czasu.


Gdzie można Was spotkać i usłyszeć w najbliższym czasie?

  1. -Kalendarz koncertów jest zawsze umieszczony na naszej stronie internetowej


Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów

- Jesteśmy maniakami Abby - rozmowa z Tadeuszem Paculdą

2007-10-03

Gazeta Wyborcza 

Wysokie Obcasy

artykuł “Identyczni”

Powyższy artykuł ukazał się

też w czasopiśmie ANGORA

W sobotę 22.08. w charzykowskim amfiteatrze można było posłuchać przebojów niezapomnianej ABBY w wykonaniu szczecińskiego zespołu ABBA SHOW. Po ponad półtoragodzinnym koncercie jego członkowie znaleźli czas, aby dla czytelników chojnice.com udzielić wywiadu.
Jerzy Erdman: Może to jest oklepane pytanie, ale co spowodowało, że śpiewacie akurat piosenki ABBY?
 

Bjorn (Tadeusz Paculda): Spodziewałem się tego pytania. Nigdy nie potrafię na nie konkretnie odpowiedzieć. Zaczęło się zupełnie przypadkowo ponad 10 lat temu. Okazało się, że nam to dość dobrze wychodzi. Ludzie odbierają nas dobrze i zaczęliśmy to robić. To jest najprostsza odpowiedź na to pytanie. Sprawia nam to coraz większą przyjemność.
 

JE: Szwedzką ABBĘ tworzyły 2 małżeństwa. Jak jest w Waszym przypadku?
 

Bjorn: Jest na pewno jedno małżeństwo. Zrobił się nam mały mezalians, ponieważ moją żoną jest Frida, a ja jestem Bjornem. Zupełnie na odwrót. Natomiast druga para nie jest małżeństwem.
 

Frida (Katarzyna Paculda): Ale pracujemy nad tym.
 

Bjorn: Próbujemy ich zeswatać, ale oni się strasznie bronią.
 

JE: Jak długo razem występujecie w tym składzie?
 

Bjorn: Nie ukrywam, że trochę zmieniał się skład zespołu. Gramy dużo koncertów. To jest bardzo ciężka praca. Mamy w ciągu roku od 150 do 200 występów. Nie każdy to wytrzymuje. Kiedyś trzeba odpocząć. Agnieszka (Agnetha) jeździ z nami od 3 lat, Marcin (Benny) od roku. Frida i ja od początku istnienia zespołu.
 

JE: Macie charakterystyczne dla ABBY stroje, buty. Jak je zdobyliście?
 

Bjorn: Są to kopie strojów, które używała ABBA w latach siedemdziesiątych. Staramy się je jak najbardziej upodobnić. Na początku szyła je Frida. To był jej pomysł. Oglądaliśmy zdjęcia, filmy z koncertów ABBY. Teraz posiłkujemy się krawcowymi.
 

Frida: One dostają materiał do skrojenia i zszycia. Natomiast ja zajmuję się ich dekoracją. Zwykła krawcowa nie czuje tego klimatu sceny. Dla niej naklejenie iluś tam cekinów mogłoby wydawać się kiczowate.
 

Bjorn: Nie ukrywam, że te stroje są dosyć kosztowne.
 

Frida: Same buty są koszmarnie drogie. Kosztowały ok.300 euro. Kostium kilka razy tyle. Mamy ich kilka kompletów na każdą porę roku.
 

JE: W jakich krajach do tej pory koncertowaliście?
 

Bjorn: Poruszamy się głownie w krajach sąsiednich. Szczególnie utkwił nam wyjazd na Litwę. Dostaliśmy zaproszenie na dwa koncerty noworoczne do Kłajpedy i Możejek. Egzotyczna wyprawa, 1200 km w jedną stronę. Stosunkowo zimno, dużo śniegu. Publiczność była bardzo fajna.
 

JE: Występowaliście także w Szwecji?
 

Bjorn: Tak, kilka razy zresztą. Mieliśmy straszny stres, jeśli chodzi o granie w ojczyźnie ABBY. Ale po kilku pierwszych utworach i po reakcji widowni zaraz się on skończył. A propos Szwecji. Mieliśmy kiedyś taką fajną sytuację. Graliśmy na imprezie dla szwedzkiej firmy, która zaprosiła pięćdziesięcioosobową orkiestrę symfoniczną ze Szwecji. Zagrała ona w musicalu „Mamma Mia”. Przyjechali do Polski i zagrali koncert z nami. Próbę mieliśmy przez Internet. Mieliśmy okazję poznać ludzi, którzy na co dzień są z Bennym i Bjornem z ABBY.

 

JE: Jak oceniacie dzisiejszy koncert w Charzykowych?
 

Bjorn: Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni reakcją publiczności, która dopisała. Amfiteatr był praktycznie pełny.
 

Frida: Było bardzo sympatycznie. Fajnie nas odbierano. Dzieci tańczyły pod sceną. W zasadzie nie było ani jednej osoby na widowni, która by siedziała i nic nie robiła. Wszyscy się bawili. Jak było „Dancing Queen” i trzeba było wstać, to wstali jak jeden mąż i bawili się razem z nami.
 

JE: Czy chcielibyście spotkać się kiedyś z członkami dawnej ABBY?
Bjorn: To jest pytanie, że tak powiem, gorące. Bardzo byśmy chcieli poznać członków oryginalnej ABBY. Mocno nad tym pracujemy. Mamy kontakt z ich menadżerami i wysłaliśmy do nich taki sygnał. Myślę, że to jest kwestia czasu.
 

JE: Życzymy Wam tego, jak i dalszych udanych koncertów.

Echo Dnia - Sylwester 2009/2010

Ostrowiec Świętokrzyski

WYWIADY

Chcesz przeczytać artykuł kliknij